Czynnik motywujący

Sobotnia 15-minutowa czasówka MTB w Jaworznie zainspirowała mnie do nowego wpisu. A właściwie nie sam wyścig był inspiracją, ale nagroda za zwycięstwo, czyli 400 zł w gotówce i plecak warty stówkę za niecały kwadrans wysiłku. Zdaję sobie sprawę, że temat nagród i pieniędzy w kolarstwie może być kontrowersyjny, więc od razu zastrzegam, że na stronie publikuję tylko i wyłącznie swoje subiektywne opinie i nikogo nie zmuszam do czytania dalszej części tego wpisu.

Niech mi ktoś powie, że nie lubi wygrać lub dostać czegoś wartościowego. To tak, jakby powiedzieć szefowi, że zdecydowanie odmawiam przyjęcia podwyżki, ponieważ pensja minimalna w zupełności wystarcza mi na opłacenie mieszkania, kredytu na samochód oraz serwisu roweru, a czasami nawet zostanie na dobrą kawę w kawiarni. Z kawałkiem sernika! Docenienie wysiłku zawodnika jest fajne i z tym nie ma co się spierać. Oczywiście większość imprez MTB przeznaczonych jest w głównej mierze dla amatorów, ale nagradzanie zwycięzców to stały element wszystkich wydarzeń opartych na sportowej rywalizacji i warto poświęcić mu trochę uwagi.

Nagrody z wyścigów można podzielić na cztery kategorie: żadne, nagrody rzeczowe, bony, premie finansowe. Pokrótce wspomnę tylko o pucharach i medalach, chociaż umówmy się – jest to kwestia drugorzędna i prędzej czy później będziemy się zastanawiać, co z nimi zrobić. Zazwyczaj możemy liczyć albo na uścisk dłoni (najczęściej wójta czy prezydenta – dobrze, że nie Prezesa…), albo plastikowy pucharek i/lub medal. Wyjątkowe, oryginalne i ciekawe trofea zdarzają się rzadko. Z mojej całej kolekcji pucharów i medali mogę na palcach obu rąk wskazać wyróżniające się zdobycze, np. siodełko rowerowe za maraton w Kielcach w 2014 roku czy podkowa z Lubomierza z ubiegłego roku (patrz ostatnie zdjęcie).

 

Wracając do sedna. Są wyścigi, w których premiowanie zwycięzców to kwestia zupełnie pomijalna, a wartość dodana do wysiłku jest niematerialna, czyli np. udział w Mistrzostwach Polski czy w imprezie charytatywnej. Jeśli chodzi o nagrody rzeczowe to powiem szczerze, że najczęściej są one większym problemem niż pożytkiem. Ostatnią rzeczą jaką mi potrzeba jest kolejna pompka stacjonarna albo kask w rozmiarze XXL zalegający na magazynie sklepu rowerowego. Oczywiście większość wygranych fantów ląduje na Allegro, przez co ilość komentarzy na moim koncie w najpopularniejszym serwisie aukcyjnym w Polsce jest porównywalna z dobrze prosperującymi sklepami internetowymi. Zbitek słów kolarz-handlarz dobrze oddaje tą sytuację… Naturalnie zdarzają się nagrody przydatne i spełniające nasze oczekiwania. Tutaj mogę przytoczyć np. okulary Oakley, które dostałem za pokonanie rekordu wjazdu na Śnieżkę w 2015 roku. Nie dość, że są rewelacyjne to jeszcze niosą ze sobą bardzo przyjemne wspomnienia. Wino czy szampan wręczane na podium to również nie najgorsza praktyka.

W przypadku bonów do sklepów (najczęściej rowerowych) okoliczności są nieco lepsze, ponieważ możemy wybrać coś, czego potrzebujemy. Często jednak oferta sklepów i możliwości realizacji bonów są ograniczone, więc sytuacja nie jest idealna i musimy „kupować” coś na siłę. Świetnie wspominam natomiast wygrany voucher na kilka stówek do wykorzystania w sklepach sieci CCC (mama była zachwycona) albo do sklepu z odzieżą outdoorową – to chyba najlepszy sposób, aby zmusić kolarza do nierowerowych zakupów w trakcie sezonu.

Naturalnie najlepszą sytuacją są nagrody finansowe. Premie w postaci gotówki są coraz częściej spotykane i bardzo dobrze! Za gotówkę zalejesz bak samochodu, zjesz lody po wyścigu i kupisz ulubione żele czy nowy łańcuch do roweru. Raczej większość społeczeństwa nie ma problemu z nadmiarem gotówki, a stówka czy dwie więcej w portfelu to zawsze przyjemna sprawa. Chyba, że jesteś Jolandą Neff i możesz sobie pozwolić na olanie 200€ nagrody za wygranie maratonu UCI w Jeleniej Górze i dodatkowo przyjmiesz 100 franków szwajcarskich kary za niestawienie się na oficjalnej ceremonii dekoracji… Kto bogatemu zabroni?

 

W przypadku nagród pieniężnych należy pamiętać o tym, że od kwot większych bądź równych 760 zł należy odjąć podatek wynoszący 10% wartości nagrody (chyba, że organizator weźmie to na siebie). Osobiście moją największą premią była ta przywieziona z Wyszehradzkiego Rajdu Kolarskiego w 2013 roku (tutaj opis), gdzie na sześcioosobową drużynę zgarnęliśmy do wspólnej puli prawie 60 tys. złotych (po odliczeniu podatku wyszło ok. 9 tys. zł na łebka). Całkiem nieźle jak na 14 godzin „pracy” na rowerze. Był to jednak wyścig szosowy, więc kolejny argument za tym, że to właśnie w kolarstwie szosowym, a nie w górskim, są największe pieniądze.

Zdaję sobie sprawę, że budżety imprez kolarskich są różne. Organizacja zawodów to nie zawsze stricte biznes, a często sam fakt pomyślnego zorganizowania zawodów jest godzien uwagi i pochwały. Nie mam zamiaru nikomu zaglądać do kieszeni, ale wystarczy wystartować w kilku różnych wyścigach, żeby zauważyć, że wysokość opłaty startowej w żadnym wypadku nie odzwierciedla potencjalnych nagród dla zwycięzców. Moje obserwacje wskazują na to, że organizatorzy wyścigów na północy kraju (wybrzeże, Mazury) dużo chętniej wypłacają nagrody w formie gotówki niż ci z południa. Oczywiście mogę się mylić.

Poniżej przygotowałem poglądowe zestawienie nagród w kilku różnych cyklicznych imprezach MTB w Polsce.

Bike Atelier Maraton (kategoria Elita): bony do sieci sklepów Bike Atelier (250 zł za I miejsce, 200 zł – II, 150 zł – III)

Bike Maraton (kategoria Elita, dystans GIGA): nagrody finansowe (600 zł za I miejsce, 400 zł – II, 300 zł – III, 200 zł – IV, 100 zł – V-VIII)

Bike Maraton (kategoria OPEN, dystans MEGA): bony do sieci sklepów Regatta (400 zł za I miejsce, 200 zł – II, 100 zł – III)

Kaczmarek Electric MTB (kategoria Elita, dystans GIGA): nagrody finansowe (1000 zł za I miejsce, 700 zł – II, 500 zł – III, 400 zł – IV, 300 zł – V, 250 zł – VI, 200 zł – VII, 150 zł – VIII, 100 zł – IX, 50 zł – X)

Puchar Polski MTB XCM (kategoria OPEN): nagrody finansowe (600 zł za I miejsce, 400 zł – II, 300 zł – III, 200 zł – IV, 100 zł – V-VIII)

Puchar Polski MTB XCO (kategoria Elita): nagrody finansowe (450 zł za I miejsce, 300 zł – II, 200 zł – III, 100 zł – IV, 50 zł – V)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *